[...] Niemal natychmiast znalazłem się przy niej. Zasłoniłem ręką usta i przycisnąłem do ściany.
- Niczego nie rozumiesz?! - krzyknąłem. -
Nic o mnie nie wiesz. Nie znasz całej historii życia. Nie wiesz, czemu
taki jestem! Lindsey w głębi serca mnie nie chce, więc czemu mam obnosić
się z nieodwzajemnionym uczuciem? Przespałem się z Dianą, tak samo jak z
Tobą. I gdy Lindsey mnie zostawiła, zrozumiałem, że jestem uzależniony -
niemal płakałem, gdy krzyczałem jej to do ucha. Przysunąłem się blisko,
napierając całym ciałem na Hiukset. Drżałem. - Nic o mnie nie wiesz...
Nie rozumiesz, jak to boli, gdy cały czas tego pragniesz, nie umiesz się
powstrzymać, a potem patrzysz na ból zdradzonych przez Ciebie
bliskich...
Puściłem ją i wybiegłem z pokoju. Cały czas
biegłem. Nie zatrzymując się, oby jak najdalej przed siebie. Znalazłem
się na skraju urwiska. I miałem ochotę skoczyć... Klnąc siebie na głos,
skuliłem się na krawędzi.
(Hiukset?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz