[...] Skinąłem głową. Przez las spacerowaliśmy w milczeniu, nie zastanawiając się zbytnio nad tym, dokąd zmierzamy. Po prostu szliśmy przed siebie. W pewnej chwili przypomniałem sobie swoje marzenie: zawsze dążyć do celu. Tylko jak, gdy mosty za sobą spalone, a przed nami przepaść? Westchnąłem. Niespodziewanie, Hiukset rzuciła się na mnie, obejmując i całując prosto w usta.
(Hiukset?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz