- Chyba masz rację. - szepnęłam figlarnie. Byłam zaskoczona swoją
reakcją. Podniosłam się by znów go pocałować. Całowaliśmy się aż w końcu
Joe się cofnął.
- Nie chcę być taki jak Luke. - powiedział.
- Nie musisz być taki jak on. - powiedziałam głaszcząc go po policzku.
- Boję się, że tak się może to zacząć.
- Wybór należy do ciebie. Ja mogę poczekać, ale wiedź, że zawsze będę na ciebie czekać. Moje serce zdobyłeś.
(Joe?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz