Spojrzałam na Joe. Przytaknął głową co dodało mi otuchy, więc odwróciłam się do Mercy.
- To dziwne... uczucie. Czuję się bezsilna, że nic nie jestem w stanie
zrobić. Ona wie, czego się najbardziej boję. - głos mi się załamał.
- Już dobrze. Powiedź. - powiedziała Mercy.
- Ona każe mi widzieć zjawy. Wszystkie, dobre i złe. - zamknęłam oczy. -
Ale najgorsze jest to, że jej magia jest silna. I stara się mnie
pozbyć.
- W jaki sposób? - spytał Joe.
- Ona cierpi z powodu Luke'a. Słyszałam jej głos. Chce, żebym cierpiała z powodu ciebie.
Spojrzałam na Joe.
(Joe, Mercy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz