sobota, 23 marca 2013

Od Diany C. D. Jamesa

Patrzyłam na niego zła. Zmuszał mnie do tego. Wiedział, że mogę go zabić, ale wtedy on traci życie a ja zostanę wyrzucona z akademii.
- Nie zrobię tego. Wyjdź stąd James. - powiedziałam i rozluźniłam dłoń.
- Czemu tego nie zrobisz? Jesteś za słaba? - spytał zły.
- Wyjdź!!! - krzyknęłam na niego. Okna się otworzyły, a do środka mocno zawiało. Wszystko stało się tak szybko. Odłamki szkła z pidłogi poleciały w stronę Jamesa, a jeden wbił się w niego. W jednej chwili już nie czułam gniewu. Teraz jedyne co czułam to poczucie winy. Wiatr przestał wiać, a ja podeszłam do Jamesa.
- Przepraszam. - wyszeptałam.
(James?)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz