-Dziękuję-powiedziałam drżącym głosem i uśmiechnęłam się w jego stronę-że mnie oprowadziłeś
-Nie ma za co-machnął ręką
-Gdyby rodzice mogli mnie teraz zobaczyć-westchnęłam
-A co się z nimi stało?-spytał
Popatrzyłam na niego z posmutniałą miną
-Gdy miałam 3 latka zginęli w wypadku-mruknęłam a po poliku ściekła mi łza którą w mgnieniu oka starłam a nad nami (przez mnie) pojawiła się burzowa chmura
<Joe dokończ>
-Nie ma za co-machnął ręką
-Gdyby rodzice mogli mnie teraz zobaczyć-westchnęłam
-A co się z nimi stało?-spytał
Popatrzyłam na niego z posmutniałą miną
-Gdy miałam 3 latka zginęli w wypadku-mruknęłam a po poliku ściekła mi łza którą w mgnieniu oka starłam a nad nami (przez mnie) pojawiła się burzowa chmura
<Joe dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz