środa, 6 marca 2013

Od Chelle C. D.


[...] Usłyszałam głos lekarza z pokoju. Zwalniają ją ze szpitala. Po parunastu minutach spakowana Lin stała przed nami z fajką w ustach.
-Dobra towarzystwo, było miło, było fajnie, ale na mnie już czas.-mruknęła i skierowała się w stronę wyjścia ale Luke ją zatrzymał.
-A co z naszym dzieckiem?-szepnął
-Po pierwsze kochany: To nie jest nasze dziecko. Nie wiem skąd je wziąłeś ale odnieś je na miejsce. Jeśli nawet nasze to nie wiem, nie wiem...oddaj je gdzieś. Czy coś.-widziałam tą pogardę w jej oczach. Nie pamiętała Luke'a ale musiał kojarzyć jej się z czymś złym.

<Luke?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz