Szłam sobie korytarzem szukając spokojnego miejsca żeby pomyśleć kiedy wpadła na mnie zapłakana Diana.
- Hej spokojnie, nie może być tak źle.
- Ty nic nie rozumiesz, zależy mi na nim - coraz bardziej płakała.
- Luke? Ta, wredny dzieciak, ale inni moją gorzej.
- Ciebie też zranił? A co masz na myśli mówiąc: inni mają gorzej"?- zdziwiła się.
- Nie, na mnie on nie działa. A tak naprawdę to porównując: znajdziesz
kogoś to Cię doceni, zapomnisz z dużą trudnością, ale to już coś, a ja
jestem narkomanką, nie jestem do końca normalna, robię to czego
nienawidzę... Ja mam gorzej. A nim się nie martw, a takich drani nie
warto walczyć.
(Diana?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz