[...] Wylazłem z wody i okryłem się ręcznikiem. W pewnym momencie zadzwonił mój telefon. To był Jasper.
- Młody, szukają Cię. Zwijaj się do Akademii, inaczej będziesz mieć kłopoty - powiedział i się rozłączył. Uśmiechnąłem się przepraszająco do Riley.
- Przepraszam, chętnie bym został dłużej, ale bracia mnie wzywają - powiedziałem z przekąsem.
(Riley?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz