- Sama nie wiem.
- Proszę. - powiedział uśmiechnięty. - No dobrze. Ja i Diana jesteśmy ze sobą bardzo zżyte. Zawsze się o mnie martwi i nie pozwala mi się w nic mieszać. Jak zmarła nasza matka to ona się mną opiekowała i pilnowała, by ojciec mnie nie wykorzystał. - Co masz na myśli? - spochmurniał Joe. - Ojciec prowadzi czarne interesy. Dla niego ważne są tylko pieniądze. Ojciec chciał mnie sprzedać komuś bogatemu, ale Diana z nim rozmawiała i powiedziała mi, że jestem już bezpieczna. Nie chciała mi nic wyjaśnić. Mówiła, że teraz będę szczęśliwa i mam korzystać z życia. (Joe?) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz