[...] Widziałam ciemność.
-Luke...Leo, synku.-przytuliłam do siebie niemowlę. Luke odetchnął z ulgą ,chciał mnie objąć. -Nie Luke.-wyszeptałam.-Sama wychowam Leo. -Oszalałaś?! Masz zaburzenia pamięci! Jak chcesz go wychować?!-krzyknął -Bez Ciebie.-odparłam twardo.-Nie potrzebujesz ani mnie ani Leo do szczęścia. <Luke?> |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz