poniedziałek, 18 marca 2013

Od Jamesa C. D. Diany

[...]
- Na to nie pomogą żadne eliksiry. To siedzi w głowie. Znam go lepiej, niż wszyscy. Wiesz dlaczego? Bo to ja jestem alegorią jego cierpienia. Ja - syknąłem wściekle.
- Co masz na myśli?
- Przez całe życie, biłem go, poniżałem, obrażałem, znęcałem się nad nim gorzej, niż nad zwierzęciem czy niewolnikiem w przeszłości. Zmuszałem go do rzeczy, które go powoli zabijały. Ja, rozumiesz?! Krzywdziłem go całe życie, bo nie mogłem sobie poradzić. Tą jego piękną twarz... Taką śliczną... Nawet nie wiesz, ile razy jego ręce, nogi i brzuch malowały sińce, zadrapania, cięcia. I to wszystko przeze mnie.
(Diano?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz