niedziela, 10 marca 2013

Od Mercy C. D.




[...] Zupełnie przypadkowo przechodziłam przez park, bawiąc się czarną piłeczką w mojej dłoni. W pewnym momencie, zauważyłam leżącą na ziemi dziewczynę. Podbiegłam do niej i odgarnęłam włosy z jej twarzy. Zaczęłam przeklinać. To była Lindsey.
- Dziewczyno, coś Ty brała?! - wydarłam się, choć nic nie słyszała. Spoliczkowałam ją, podniosłam z ziemi i zaniosłam Lin do Akademii, do skrzydła szpitalnego. Z trudem ją odratowali i przepisali odwyk. Zabójcza dawka metaamfetaminy. Wyklinałam ją w duchu, choć się zaprzyjaźniłyśmy. Nie chciałam jej stracić. W międzyczasie zadzwoniłam do Luke' a. Przybiegł natychmiast, oddał mi Leo i wbiegł do pokoju z Lindsey.
(Lindsey?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz