Oboje dyszeliśmy, leżeliśmy i dyszeliśmy. Kolejny raz... Boże, jakie to
wszystko jest skomplikowane ! Nie wiem jak, ale przedtem znaleźliśmy się
w moim pokoju... Nie wiem jak się tam dostaliśmy. Po chwili leżałam do
Luke' a plecami, a on był przytulony w moje plecy, w moje ciało. Trzymał
moją rękę... Chciałam, żeby to trwało wiecznie, jednak tak nie mogło
być.
Luke ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz