sobota, 2 marca 2013

Od Hiukset C. D.

Nabrałam powietrza w płuca.
- Z nim jest gorzej niż myślałam. - wyszeptałam.
Pobiegłam za nim. Był załamany psychicznie. Mógł sobie coś zrobić. Zobaczyłam go nad jakimś urwiskiem. Przełknęłam ślinę. Powoli podeszłam bliżej.
- Luke, nie rób tego... Proszę. - powiedziałam błagalnym tonem.
W czasie, gdy to mówiłam wytworzyłam w okolicach krawędzi, zaporę z zagęszczonego powietrza. Nie można było przez nią przejść, rozwalić jej. Musiałam mu jakoś pomóc, ale nie wiedziałam jak.

Luke ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz