- Nie denerwuj się. Zazwyczaj się
gratuluje, gdy ktoś zostanie ojcem lub matką. - rzuciłam - Dla mnie to
nie było coś wielkiego, tylko twoje zachowanie mnie rozwaliło. Najpierw
się ze mną przespałeś, potem dowiedziałam się, że będziesz mieć dziecko.
Zapytałam czy kochasz Lindsey. Powiedziałeś, że nie. - powiedziałam z
naciskiem - Jednak ją kochałeś. Nie wiem dlaczego kłamałeś, mogłeś
powiedzieć, że kochasz. Ale jeszcze nie koniec. Następnie przespałeś się
z Dianą i nie zaprzeczaj, bo wiem, że tak. Jakbym wiedziała na samym
początku, że kochasz Lindsey i będziesz mieć z nią syna, to nigdy, ale
to nigdy nie poszłabym z tobą do łóżka. Teraz mam cholerne poczucie winy
!
Wstałam chwiejnie z łóżka. Podeszłam do komody i wyjęłam jego pasem. Wcisnęłam go mu do ręki. - Proszę, twój zaginiony pasem. - powiedziałam z ironią w oczach. Luke ? |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz