niedziela, 3 marca 2013

Od Joe C. D.

[...] Przyniosłem Cassie parę koców, aby się okryła. Rozpaliłem szybko w kominku i usiadłem obok Cassie. Okryliśmy się szczelnie kocami.
- Przepraszam. Nie powinienem był Cię na to narażać. Powinienem od razu oddać klucz Catharinie. A tak... Zostałaś narażona na jej zemstę. Przepraszam.
- To nie Twoja wina...
- Moja. Nawet nie wiesz, jak bardzo może boleć jej zemsta. I psychicznie, i fizycznie.
(Cassie?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz