niedziela, 3 marca 2013

Od Cassie C. D.

- Hej. - powiedziałam nieśmiało.
- Możecie pójść do strażnicy za akademią. Jest opuszczona, ale jest tam kominek.
- A na mieście?
- Będzie wam ciężko. Zwłaszcza, że nie macie pieniędzy.
- Może być strażnica. - powiedziałam.
- Dobra dzięki. - powiedział Joe i zaczął iść.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się do Jaspera.
- Opiekuj się nim. - usłyszałam głos Jaspera, ale nie zatrzymałam się. Dogoniłam Joe.
- Nie wiedziałam o tej strażnicy. - odezwałam się, gdy zobaczyliśmy drewniany domek.
- Tu kiedyś siedzieli strażnicy i pilnowali, by żaden uczeń nie opuścił akademii. - wytłumaczył.
Weszliśmy do środka i rozejrzałam się. Było nawet przytulnie.
(Joe?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz