[...]
- Czy jestem niesamowity... - zarumieniłem się lekko. - Kwestia sporna.
- A co najczęściej obrazujesz?
- Akty i projektowanie ubrań - odparłem bez wahania. - Ale akty zarówno kobiet i mężczyzn, niezwiązane z moją seksualnością - zaśmiałem się. - Żywię miłość do ciała, ale nie tak jak Luke, czy nawet Joe.
- Uspokoiłeś mnie - uśmiechnęła się. - To mogę zobaczyć.
- Jasne. Chodź za mną.
Zaprowadziłem Hiukset do swojej pracowni. Dyrektor, przydzielił mi na początku roku szkolnego osobne pomieszczenie, w którym mogłem zawieszać swe prace, komponować, szyć, rzeźbić, projektować. Otworzyłem drzwi przed Hiukset.
(Hiukset?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz