Uśmiechnęłam się figlarnie.
- Możliwe, możliwe... Słyszałam, że malujesz. To prawda ? Podrapał się po szyi. - No... Trochę tam rysuję, maluję, czasami rzeźbię... - Na pewno musisz być niesamowity. - powiedziałam - Może pokażesz mi kiedyś swoje prace ? Uśmiechnęłam się. Jasper? |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz