środa, 6 marca 2013

Od Jaspera C. D.

[...] Wpatrywałem się w nią, oszołomiony.
- Jak to... Nic nie pamiętasz? - spytałem, zrozpaczony.
- Nie - była zagubiona.
- Nazywasz się Charlotte Belcourt, ale przyjaciele nazywają Cię Lotte. Ja, jedyny mówię do Ciebie, Szarlotka... - zacząłem, zdesperowany. - Masz młodszego brata, oboje Twoich rodziców nie żyje. Trafiłaś do Domu Dziecka, ale uciekłaś, zarabiając na chleb swoim talentem, śpiewaniem... Podczas pewnej imprezy, poznałaś mnie. Noc spędziliśmy razem, a... Parą byliśmy przez niecałe 1, 5 roku... Odeszłaś ode mnie, bo myślałaś, że Cię zdradziłem. Znalazłaś mnie dopiero tutaj. Wyznałaś mi, że zrozumiałaś, że tak na prawdę tego nie zrobiłem, nie zdradziłem Cię... Wysłali Cię tu łowcy, bo chcieli Ciebie zmienić na jedną z nich... I znowu stałaś się moja - zakończyłem, patrząc w jej oczy, modląc się, aby sobie przypomniała.
- Kim jesteś? - wyszeptała, zaciskając nerwowo pięść.
- Jasper Avenger... Twój ukochany.
(Charlotte?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz