W pokoju przebrałam się w normalne ubrania i poszłam na przystanek
autobusowy. Po kilku minutach, przyjechał. Byłam jedyną pasażerką.
Troszeczkę pijana, chwiejnym krokiem szłam pomiędzy siedzeniami.
** Po dojeździe do Akademii **
Chodziłam chwiejnym krokiem korytarzami, chichocząc pod nosem. W pewnym momencie usłyszałam głos Luke'a.
- Hiukset ?
- Nie. To nie ja. - zaczęłam się śmiać.
Szłam dalej, nie zwracałam na niego uwagi.
- Hiukset co ci się stało ?
Stanęłam i oparłam rękę o ścianę. Musiałam utrzymać równowagę.
- Jak nie pamiętasz, to ci przypomnę. Ślub Alice. Troszeczkę wypiłam, ale to tam tylko troszeczkę. - zachichotałam.
Chciał do mnie podejść. Zrobiłam krok w tył.
- Nie zbliżaj się do mnie. - zachwiałam się - Ah... I gratulacje.
Uśmiechnęłam się sztucznie. Znów krok w tył i wywróciłam się na dywan. Zaczęłam się śmiać. Luke podszedł do mnie.
Luke ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz