sobota, 2 marca 2013

Od Charlotte C. D.


- Szczerze? W tej chwili powinnam dać Ci w twarz i wyjść stąd - mówiłam ze złością. - Myślisz, że mi było miło wyrzucić Cię z mojego życia? Wyrzucić, spróbować rzucić. I wspomnienie tego co wtedy zrobiłam jest jak drzazga, która za każdym razem wbija się głębiej w serce! Dobrze rozumiem, że Ciebie to bolało i to bardzo... Ale pomyśl troszeczkę o mnie, jak ja się czułam myśląc, że największa miłość mojego życia mnie zdradza. Życie nie jest fair, no przynajmniej nie moje...
Szybko ubrałam się, wzięłam torbę i wybiegłam z jego pokoju. Biegłam nie patrząc na nic, oczy miałam we łzach. Nie zauważyłam kałuży wody przy drzwiach frontowych poślizgnęłam się i uderzyłam z całej siły głową o posadzkę. Poczułam, że leci mi krew, dźwignęłam się na kolana. Wszyscy się na mnie patrzyli pytali co się stało. Nie wytrzymałam, przeniosłam się gdzieś i po długiej walce ze swoim ciałem zemdlałam...

(Jasper? Co zrobisz?)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz