[...] Spojrzałem na zakrwawioną dziewczynę.
- Boże, co Ty sobie zrobiłaś? - spytałem z troską i otworzyłem drzwi, zapraszając Dianę do środka. Usiadła na moim łóżku, trzęsąc się. Poszedłem do łazienki, namoczyłem ręcznik i okryłem jej ranę, aby oczyścić względnie to, co ją wypełniło. Podałem Dianie szklankę z wodą i usiadłem obok.
- Co się stało? - zapytałem łagodnie.
(Diano?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz