[...]
- To będę czekał całą wieczność! - wybuchłem i podniosłem rękę, jakbym
chciał uderzyć Chelle. W ostatniej chwili oprzytomniałem. -
Przepraszam...
Po policzkach poleciały mi łzy. Skuliłem się przy Lin, szepcząc:
- Obudzi się, zobaczysz...
(Chelle? Lindsey?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz