[...] -Masz na imię Lindsey Morgan, masz
16 lat, urodziłaś się w hrabstwie Bronx w Nowym Jorku w USA. Twoja
matka zmarła, twój młodszy braciszek został zastrzelony przez waszego
ojczyma. Trafiłaś do domu dziecka gdzie poznałaś mnie, swoją
przyjaciółkę, Ophelię, moją nieżyjącą już starszą siostrę która została
zamordowana. Dave'a który był okropny i bardzo zaborczy a także Nivana
który żył na wiecznym chilloucie. Potem odkryłaś swoją wiedzę magiczną i
trafiłaś do Akademii Czarnej Magii. Spotkałaś Luke'a, przespałaś się z
nim parę razy. Zaszłaś w ciążę. Urodziłaś synka - Leo Elliota. Niedawno
przedawkowałaś środki nasenne-opowiadałam niemal jednym tchem. Ale Lin
patrzała na mnie ślepo. Chwyciłam jej dłoń.
-Puszczaj! Kobieto wy wszyscy jesteście jacyś psychiczni! I Ty i on pewnie mnie w coś wkręcacie prawda?!-krzyknęła. Nie miałam już siły, wybiegłam z pokoju z płaczem. <Luke?> |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz