Wyglądałam przez okno, a Luke cały czas się na mnie patrzył. Westchnęłam.
- Teraz to ty na mnie patrzysz. - spojrzałam na niego.
- Skąd że...
- Co jest za drzwiami?
Podeszłam do niego. Chciałam nacisnąć klamkę, ale Luke złapał mnie za nadgarstek i oparł mnie o ścianę.
- Tam jest moje królestwo.
- To mi je pokarz.
Schyliłam się i przeszłam szybko między jego nogami. Nacisnęłam klamkę o otworzyłam drzwi.
- Zaprosisz mnie czy nie? - uśmiechnęłam się.
(Luke?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz