[...] Odsunąłem się od Lotte.
- Nie chcę o tym rozmawiać, rozumiesz? Nie zdradziłem Cię wtedy. Nie zdradziłem Cię. A to, że tak myślałaś... Że mi nie ufałaś... Było jak nóż. Jakbyś wbiła mi miecz w plecy. Przebiła skórę i napawała się widokiem wypływającej krwi gdy przedziurawiasz mnie powoli, na wylot.
(Charlotte?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz