[...] Chwyciłem jej dłoń, ale natychmiast poczułem dreszcz dotyku Cathariny na mnie... Jej niewidzialne ręce, co ze mną robiły... Skuliłem się gwałtownie i równie gwałtownie wstałem.
- Idziemy dalej - powiedziałem twardo. - Nie dam się złamać. Nigdy. Nie dam się złamać.
(Cassie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz