- Ale ja zadałam ci pytanie. - powiedziałam.
- Ale odpowiedz.
Westchnęłam.
- Ja... Ja byłam zakochana w pewnym chłopaku, którego poznałam zaraz gdy
wyszłam z poprawczaka. Ale... on mnie nie kochał. Wykorzystywał mnie
tylko po to, żeby kupować dragi, po mniejszej cenie. Miałam niezłe
wpływy u dilerów. Jednak, gdy przestałam je "załatwiać" odszedł, bez
pożegnania, bez słowa. Od tamtej pory, nigdy nie byłam zakochana.
Nauczyłam się, że nie warto, bo ta druga osoba, "nasza ukochana" może
złamać serce i nic przy tym nie zyskamy. Tylko stracimy to co
najważniejsze...
Opuściłam wzrok.
Luke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz