Uśmiechnęłam się.
- Nie musisz nic mówić. Raczej jest cię trudno zaskoczyć. Mi się jednak udało.- powiedziałam. Nagle w mojej głowie nastał okropny szum. Odsunąłam się od Luke'a. Oczy zaszły mi mgłą. Krzyknęłam. Jeszcze nigdy nie czułam takiego bólu podczas wizji. Przed moimi oczami ukazał się każdy z braci Avengerów. Każdy miał u boku dziewczynę. Jednak przy Joe, stały dwie. Kłóciły się. Obraz się rozmył. Złapałam się za skronie. - Luke, musisz porozmawiać z Joe. On zakochał się chyba w dwóch dziewczynach i... może je obie stracić. Mówiłam to z troską, jakbym martwiła się losem najmłodszego z Avenger'ów. Luke? |
||
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz