[...] Dotarliśmy pieszo do basenu. Był z rodzaju otwartych, z krętymi spiralami kolorowych zjeżdżalń. To tutaj wylegiwały się najładniejsze dziewczyny, a najgorętsi faceci się popisywali. Zdjąłem swoje krótkie spodenki i podkoszulkę, ukazując idealne mięśnie na brzuchu i krótkie, zielone slipki. Jedna z dziewczyn westchnęła seksownie na mój widok. Jednak ja skupiłem się na Riley.
(Riley?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz