Poczułam łzy na policzkach. Położyłam się na łóżku i zasnęłam.
***Gdzieś w środku nocy XD*** Poczułam gwałtowne skurcze. Zaczęłam panikować. Potem...potem mało już pamiętałam. Byłam zamroczona. Po paru godzinach pielęgniarka przyniosła mi dziecko. -Synek-uśmiechnęła się. Do mnie nadal nie docierało co właśnie się stało. Patrzałam na moje dziecko jak otępiała. Moje dziecko. Mój syn. Przytuliłam go do siebie. Poczułam łzy w oczach. |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz