Zaśmiałam się, na to, że on nie umie jeździć.
-Mówi się trudno-odparłam z uśmiechem.
Każde z nas poszło się przygotować na basen.
Ja ubrałam strój dwu częściowy, na to bluzkę i rybaczki.
Było dość ciepło, w końcu była prawie wiosna.
Spotkaliśmy się przed wejściem do akademii.
-No to prowadź Joe-uśmiechnęłam się.
(Joe??)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz