Podeszłam do niego i zarzuciłam mu ręce na szyję.
- Nie znamy się długo, ale lubię cię. Lubię cię takim jaki jesteś.
Różnisz się od innych chłopaków. Zazwyczaj to ja pierwsza podrywałam i
całowałam chłopaków, ale ty... - odwróciłam jego twarz w moją stronę. -
...jesteś wyjątkowy. Wolę gdy jesteś uśmiechnięty, wesoły. Podoba mi się
jak na mnie patrzysz, i gdy widzę w twoich oczach pożądanie.
Spojrzałam na niego i znów to zobaczyłam. Pożądanie. Pocałowałam go delikatnie.
(Luke?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz