wtorek, 26 lutego 2013

Od Luke' a C. D.

[...] Uniosłem pytająco brew.
- Od kiedy martwisz się moim braciszkiem? - spytałem z sarkazmem.
- Och, od zawsze. Był cudowny - zamruczała złośliwie. Nie udało jej się wywołać mojej zazdrości.
- Gdzie on jest? - spytałem już poważnie. - I powiedz dokładnie co widziałaś.
- Stał on, a przy nim dwie dziewczyny. Kłóciły się. Pewnie o niego. I jeśli nie wybierze jednej, straci obie.
- A jeśli żadnej z nich nie kocha? Lub nie wie, którą wybrać? To jeszcze dzieciak.
- Ty nie miałbyś takiego problemu? - spytała, lekko zdruzgotana.
- Nie - odpowiedziałem bez wahania. Wiedziałem, kogo bym wybrał. - Widziałaś, gdzie jest?
- Nie. Niestety.
- To chodź ze mną. Jest pewnie u siebie w pokoju.
(Hiukset?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz