Siedziałam w pokoju. Myślałam nad tym
wszystkim, czy dobrze wszytko robię. Zastanawiałam się nad sensem
swojego życia. Nagle w mojej głowie powstał niewyobrażalny hałas, szum.
Wizja. Zobaczyłam coś, czego się najbardziej obawiałam. Lindsey
siedziała na fotelu i ... i była w ciąży. Musiał być to co najmniej 5
miesiąc, brzuch zdążył urosnąć. Obraz się rozmył, a ja poczułam, jakby
ktoś wbił mi nóż w serce.
- Okłamał mnie. - szepnęłam.
Moje oczy wypełniły się bólem. Chciałam umrzeć, chciałam stąd odejść. Nie mogłam znieść tej wizji. Przypomniałam sobie, że Luke ma pokój prawie koło mnie. Bez wahania wstałam i wyszłam z pokoju. Skierowałam się do dyrekcji. Po drodze na kogoś wpadłam i upadłam.
- Prze... - zobaczyłam, że to Luke.
Bez słowa wstałam i go ominęłam. Nie mogłam znieść jego towarzystwa.
Luke?
- Okłamał mnie. - szepnęłam.
Moje oczy wypełniły się bólem. Chciałam umrzeć, chciałam stąd odejść. Nie mogłam znieść tej wizji. Przypomniałam sobie, że Luke ma pokój prawie koło mnie. Bez wahania wstałam i wyszłam z pokoju. Skierowałam się do dyrekcji. Po drodze na kogoś wpadłam i upadłam.
- Prze... - zobaczyłam, że to Luke.
Bez słowa wstałam i go ominęłam. Nie mogłam znieść jego towarzystwa.
Luke?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz